Otóż dawno temu na obszarach Afryki
Północnej, które obecnie pokrywa pustynia, istniał raj, w którym ludzie
żyli w zgodzie z naturą, wykorzystując strumienie wiedzy płynące z
nieświadomości. Było to możliwe dzięki grzybom halucynogennym, które
w epoce paleolitu (starszej epoce kamiennej) stłumiły wszędobylskie
zapędy ego i otworzyły umysł na podszepty "nieświadomego".
Dzięki temu podłączeniu do skarbnicy nieświadomości ludzkość dokonała
skoku ewolucyjnego, który odpowiadał darwinowskiemu brakującemu ogniwu
w łańcuchu ewolucji. Wykształciła się organizacja społeczna oparta
na związkach partnerskich, pojawił się język, gotowość do poświęcania
się dla innych, myślenie przyszłościowe, wartości moralne, estetyka,
muzyka i inne jakości życia ludzkiego.
Niestety, jakieś 12 000 lat temu grzyby te przestały być składnikiem
ludzkiej diety, ponieważ zmieniły się warunki klimatyczne. Wtedy to
powróciła dawna tendencja do tworzenia hierarchicznych społeczeństw
opartych na dominacji samców. Człowiek zaczął się przeistaczać w dążącego
do podboju przyrody łowcę zwierząt.