Droga Matko Naturo,
Przepraszam, że przeszkadzamy, ale my
-- ludzie, twoi potomkowie -- mamy Ci kilka rzeczy do zakomunikowania.
(Być może mogłabyś przekazać je Ojcu, bo my jakoś nigdy go nie widzieliśmy
w pobliżu) Pragniemy podziękować za wiele wspaniałych cech, które zawdzięczamy
twojej powolnej, lecz potężnej, rozproszonej inteligencji. Wychowałaś
nas, od prostych, samoreplikujących się chemikaliów do złożonych z trylionów
komórek ssaków. Dałaś nam we władanie całą planetę. Obdarowałaś nas
czasem życia dłuższym, niż u większości innych zwierząt. Wyposażyłaś
nas w złożony mózg, dzięki któremu jesteśmy zdolni do posługiwania się
językiem, rozumem, przewidywania, ciekawości i twórczości. Dałaś nam
zdolność samozrozumienia, ale i empatię względem innych.
Matko Naturo, jesteśmy naprawdę wdzięczni
za to jakimi nas stworzyłaś. Niewątpliwie dokonałaś wszystkiego, co
było w twojej mocy. Jednak, z całym szacunkiem, musimy zauważyć, że
pod wieloma względami efekty pozostawiają wiele do życzenia. Uczyniłaś
nas wrażliwymi na choroby i uszkodzenia. Poddałaś nas starzeniu i śmierci
-- właśnie wtedy, gdy zaczynamy osiągać mądrość. Raczej skąpo obdarzyłaś
nas świadomością własnych cielesnych, poznawczych i emocjonalnych procesów.
Zawiodłaś nas, dając innym zwierzętom ostrzejsze zmysły. Uczyniłaś nas
zdolnymi do przetrwania tylko w wąsko określonych warunkach środowiskowych.
Dałaś nam ograniczoną pamięć, słabą kontrolę nad impulsami, a także
plemienne, ksenofobiczne popędy. No i zapomniałaś dołączyć instrukcji
obsługi.
To jakimi nas uczyniłaś jest cudowne,
ale i głęboko wadliwe. A przy tym wydaje się, że straciłaś zainteresowanie
naszą dalszą ewolucją jakieś 100 tysięcy lat temu. A może po prostu
czekasz, aż my sami zrobimy następny krok. Tak czy owak doszliśmy do
kresu naszego dzieciństwa.
Zdecydowaliśmy, że nadszedł czas, byśmy
wnieśli pewne poprawki w konstrukcji człowieka.
Nie czynimy tego lekko, nierozważnie czy
bez szacunku -- raczej ostrożnie, inteligentnie, dążąc do doskonałości.
Chcemy byś była z nas dumna. W nadchodzących latach dokonamy serii zmian
w naszej budowie, korzystając z narzędzi biotechnologii, prowadzonych
krytyczną i twórczą myślą. W szczególności, chcemy wnieść siedem następujących
poprawek do naszej budowy:
Poprawka 1: Nie będziemy dłużej tolerować
tyranii starzenia się i śmierci. Zmieniając geny, manipulując komórkami,
używając syntetycznych organów i wszelkich niezbędnych środków, obdarzymy
siebie większą żywotnością i wymażemy datę śmierci.
Poprawka 2: Rozszerzymy zasięg naszych
zmysłów przy użyciu biotechnologicznych i obliczeniowych środków. Postaramy
się przekroczyć zdolności percepcyjne wszelkich innych stworzeń, a także
postaramy się rozwinąć nowe zmysły, by w jeszcze większym stopniu docenić
i zrozumieć otaczający nas świat.
Poprawka 3: Udoskonalimy organizację i
pojemność neuronową, rozbudowując pamięć roboczą i ulepszając inteligencję.
Poprawka 4: Uzupełnimy korę nową ,,metamózgiem''.
Ta rozproszona sieć czujników, przetworników informacji i inteligencji
zwiększy naszą samoświadomość i pozwoli przestrajać emocje.
Poprawka 5: Nie będziemy już dłużej niewolnikami
genów. Sami zajmiemy się własnym programowaniem genetycznym i osiągniemy
mistrzowskie panowanie nad naszymi biologicznymi i neurologicznymi procesami.
Naprawimy wszystkie indywidualne i gatunkowe wady, będące pozostałościami
ewolucji stymulowanej selekcją naturalną. Nie usatysfakcjonowani tym,
będziemy wciąż szukać sposobów, by dowolnie wybierać swoją cielesną
formę i funkcjonalność, rafinując i pomnażając fizyczne i intelektualne
zdolności. Wykroczymy ponad wszystkich ludzi w historii.
Poprawka 6: Ostrożnie, ale gruntownie
przebudujemy nasze wzorce motywacyjne oraz emocjonalne reakcje w sposób,
który my -- jako jednostki -- uznamy za zdrowy. Spróbujemy zapanować
nad typową dla ludzi nadpobudliwością, czyniąc nasze emocje bardziej
subtelnymi. Wzmocnimy samych siebie tak, że pozbędziemy się wreszcie
niezdrowej potrzeby dogmatycznej pewności. Usuniemy emocjonalne bariery
stojące na drodze racjonalnego samodoskonalenia.
Poprawka 7: Dostrzegamy twój geniusz widoczny
w użyciu do naszej konstrukcji składników opartych na węglu. Ale nie
będziemy ograniczać swych fizycznych, intelektualnych i emocjonalnych
możliwości, pozostajac czysto biologicznymi organizmami. Stale rozwijając
naszą biochemiczną doskonałość, będziemy zarazem dążyć do większej integracji
naszej zaawansowanej technologii z nami samymi.
Te poprawki w naszej budowie przeprowadzą
nas od stanu ludzkiego do ultraludzkiego. Wierzymy, że taki indywidualny
rozwój, pozwoli nam tworzyć związki, kultury i wspólnoty przepełnione
bezprecedensową innowacyjnością, różnorodnością, wolnością i odpowiedzialnością.
Zastrzegamy sobie prawo do zgłaszania
dalszych poprawek, zbiorowo lub indywidualnie. Zamiast poszukiwać stanu
ostatecznej doskonałosci, będziemy raczej nieustannie dążyć do wymyślania
nowych form doskonałości, zgodnych z naszymi wartościami i możliwościami
technicznymi.
Twoje ambitne ludzkie potomstwo.
Š Max More, 1999