Basarab Nicolescu – Prawo trzech trzecich

Basarab Nicolescu

 

Od zarania dziejów, myślenie binarne , że jest „tak” lub „nie” dominowało działalność człowieka. Logika Arystotelesa zapanowała przez wieki i jej panowanie trwa do dzisiaj. Pewne tradycyjne nauki (i w szczególności, teologia chrześcijańska ) miały możliwości nowej logiki, ale potencjał ten pozostawał w rękach niewielkiej liczby wtajemniczonych. Nauczanie Gurdżijewa o prawie trzech jest powiązane z tą nową logiką, logiką objawiajacą się także w fizyce kwantowej.

 

Zgodnie z Gurdżijewem, prawo trzech jest to „fundamentalne prawo, które kreuje wszystkie zjawiska w całej rozmaitości jedności we wszystkich wszechświatach.”

 

Jest to „Prawo trzech” albo prawo trzech zasad. Polega na fakcie, że każde zjawisko…. jest wynikiem połączenia albo spotkania trzech róznych i wzajemnie sobie przeciwnych sił. Współczesna myśl uświadamia sobie istnienie dwóch sił i konieczność tych dwóch sił dla stworzenia zjawiska….Nikt nigdy nie podnosił kwestii siły trzeciej, a jeśli nawet podnosił, to mało kto tego słuchał…. Siła pierwsza może być nazwana siłą czynną albo dodatnią; siła druga, siłą bierną albo ujemną; siła trzecia to siła neutralizująca. Ale te są to jedynie nazwy, bowiem w rzeczywistości wszystkie trzy siły są tak samo aktywne i wydają nam się być czynne, bierne, lub neutralizujące, tylko tam, gdzie się spotykają, to jest tylko we wzajemnym związku ze sobą w każdej danej chwili.

 

Przed omawianiem szczególnego charakteru trzeciej zasady, pozwólmy sobie, na chwilę, na podkreślenie charakteru przeciwieństwa (lub też, jak to nazywa Lupasco, „antagonistycznej sprzeczności”) między trzema zasadami, do czego Gurdżijew ciągle wraca. W „Opowieściach Beelzebuba dla swego wnuka”, przedstawia on prawo trzech jako „prawo, które zawsze jest czegoś skutkiem i pociaga za sobą dalsze skutki, i zawsze funkcjonuje w obecności trzech niezależnych i przeciwnych charakterystycznych oznak, w nim ukrytych, we właściwościach, których nie można dostrzec lub wyczuć.”. Ten drugi aspekt jest wartym wzmianki: charakter ukryty, niewidoczny i trudny do uchwycenia, tych trzech zasad. Przejawy mogą mieć miejsce jedynie we wzajemnym oddziaływaniu prawa trzech i prawa siedmiu.

Wzajemna opozycja trzech zasad jest istną „sprzecznością,” w sensie filozoficznym, czymś co dalekie od samounicestwienia, buduje siebie przez walkę przeciwieństw.

Stosunkowo łatwo możemy sobie wyobrazić sprzeczność między dwoma pojęciami, ale właściwie niemożliwym (tz wyjątkiem formalnej matematycznej konstrukcji) jest wyobrażenie sobie sprzeczności pomiędzy trzema pojęciami. Dwa z tych trzech pojęć tracą, przez włączenie trzeciego pojęcia, swoją własną tożsamość. W tym sensie, możemy rozumieć wyrażenie „włączony środek.” Paradoksalnie, w logice z „włączonym środkiem”, pojęcia „prawdy” i „fałszu”, bynajmniej nie tracą swej wartości, przeciwnie, znacznie są rozwinięte, obejmując szereg zjawisk, które są dużo ważniejsze niż te z logiki binarnej.

Przykład wzięty z fizyki kwantowej zilustruje prosto poruszone zagadnienia.

W eksperymencie przeprowadzanym, ewidentnie, w świecie makrofizyki, cząstka kwantowa przejawia się albo jako fala albo jako cząstka, innymi słowy jako jeden z dwóch sprzecznych i antagonistycznych tworów. Jeśli chcemy skorzystać ze zwykłego słowa „komplementarność,” jest to coś w rodzaju panujacej „antagonistycznej komplementarności”, ponieważ właściwości fal i cząstek wzajemnie się wykluczają. Ale, na swym właściwym poziomie rzeczywistości w świecie kwantowym, cząstka kwantowa przejawia się jako coś trzeciego, ni to fala ni to cząstka, ale coś, co na poziomie macrofizycznym potrafi okazywać się jako fala albo jako cząstka. W tym sensie, mamy tu siłę godząca między falą a cząstką. Ale, jednocześnie, nie będąc ani falą ani cząstką i manifestując się na innym poziomie rzeczywistości, jest w wyraźnej sprzeczności zarówno z falą jak i z cząstką